Przerażające komentarze

kokapofy

My z żoną mamy dziecko mniej więcej w wieku 30 lat (po 3,5 latach związku). I w sumie dopiero wtedy poczułem że jestem gotowy. Moim zdaniem posiadanie dzieci wcześniej ma swoje plusy: masz więcej energii, łatwiej sie rodzi/regeneruje po porodzie, po odchowaniu dzieci jesteś dość młody. Natomiast za 30+ przemawia często stabilniejsza sytuacja majątkowa, pokończenie szkół, w moim przypadku wyszalałem się już, no i jest się bardziej dojrzały/doświadczony. Moim zdaniem demonizowanie posiada dzieci wcześniej (nie mowie w wieku 17 lat), jak i po 30 jest niepotrzebne, bo i to jak zawsze zależy od indywidualnej osoby. Można być świetnym rodzicem w wieku 23 lat, a można spaprać rodzicielstwo mając i 40 lat.

Anonimowy

W czasach naszych rodziców dzieci miało się ok 20 roku życia ale większość naszych rodziców ma najwyżej średnie wykształcenie. Rozwój społeczeństwa i cywilizacji spowodował przesunięcie decyzji o posiadaniu potomstwa o kilka lat dalej. Moim zdaniem rodzice 30 letni są znacznie bardziej świadomi, bardziej dojrzali i lepiej przygotowani do wychowania dzieci. Dzisiejsi 20 latkowie to de facto jeszcze szczuny i gówniarzeria, którym pstro w głowie. Na pewno nie poradzą sobie z wychowaniem dzieci bez wsparcia dziadków.

HansLanda

Pewnie każdy na to inaczej patrzy, wszakże to trudny temat. Ale ja myślę, że jeśli posiadać dzieci to zdecydowanie lepiej w przedziale wiekowym 16-30 niż 30+. Ważną sprawą jest kontakt z dziećmi, a nie oszukujmy się, troszkę słabo będzie, jeśli nasze dziecko będzie miało 20 lat, a my prawie 60 (bo mieliśmy dziecko grubo po 30.). W sumie też fajnie jest mieć dorosłe dzieci, znaczy kiedy ty masz 35-40 lat, a twoje dzieci już mieszkają same (choćby na studiach). Kurczę, to naprawdę trudny temat, ale argumentów za byciem młodym rodzicem jest dużo, a za byciem starym rodzicem nie widzę żadnych. Niech ktoś da jakieś, bo ja nie widzę, a jakoś zaskakująco dużo ludzi to odkłada na po trzydziestce.

Anonimowy

@HansLanda Bzdura. Bycie młodym, głupim rodzicem zależnym wciąż od swoich rodziców to archaizm. Kiedy masz dziecko w wieku 30 lat to gdy będziesz mieć 60 ono będzie miało 30. Coś słabo u ciebie z matematyką. Uważam, że człowiek jest dorosły i w pełni odpowiedzialny dopiero ok 30. Dopiero wtedy możemy mówić o dojrzałości. Moim zdaniem najlepszy wiek na potomstwo to 25 - 30 lat. Nie wcześniej.

Anonimowy

@HansLanda Dziecko przed 20???? A kiedy ty chcesz szkołę skończyć? Nie mówiąc już o studiach czy podjęciu jakiejkolwiek pracy zanim zaczniesz się rozmnażać??? Chcesz być gołodupcem z dzieciakiem na utrzymaniu rodziców? Nie masz innych ambicji w życiu a jedynie przekazać swoje geny dalej? Tak to można żyć w cygańskim taborze albo w Indiach czy Pakistanie a nie w cywilizowanym świecie.

pawel-czajkowski1

@HansLanda jeśli ktoś "odkłada" manie dzieci to najpewniej w głębi duszy wcale nie chce ich mieć, ale mówi że "odkłada" żeby natrętne ciocie się odpieprzyły a przecież nie powiesz im że "nie i luj" bo się obrażą i będą drążyć, piętnować i wyklinać. No i w młodym wieku jeszcze człowiek nie chce z góry pozbywać się tej alternatywy, bo może akurat warto je mieć? Btw nie widzę żadnego dobrego przedziału wiekowego żeby mieć dzieci, więc nie mam takiej ciężkiej rozkminy jak twoja. Ale dodałbym, że z wnuków ludzie cieszą się bardziej niż z własnych dzieci, więc to argument za tym żeby się streszczać pókiś młody.

szefski

@HansLanda @pawel-czajkowski1 Bo wnukom większość gówien obsługują rodzice, hehe - proste.

pawel-czajkowski1

@szefski dzięki ci mistrzu, taki stary a głupi jestem że jeszcze nie wpadłem na przyczynę tego stanu rzeczy że wnuki są lepsze niż własne :)

szefski

@HansLanda @pawel-czajkowski1 Do usług. Tylko pamiętaj że żeby mieć wnuki, musisz najpierw mieć dzieci, bo to ważne.

Gra55hopper

Ma ktoś sól? Potrzebuję do popcornu, bo w domu nie mam, a nie mogę przegapić takiej gównoburzy.

LenaMar

@Gra55hopper mam sól ale masz wystarczająco dużo popcornu na nas obydwoje? :)

Gra55hopper

@LenaMar Pewnie, rozgość się. Tam gdzieś jeszcze powinna być cola.

LenaMar

@Gra55hopper spodziewałam się bardziej bólu doopska ale obeszło się... więc pop corn zostawiamy na inny raz. Colą nie pogardzę, ale wolę mirindę ;)

Felop

Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy chcą mieć dzieci.

szefski

@Felop Ja też :) Jestem po 30-tce, mam partnerkę od wielu lat i chyba bym się załamał jakbyśmy wpadli. Piszę serio.

Anonimowy

Najpierw mieszkanie, praca, samochód a dopiero potem dziecko - czyli najlepiej około 30 roku życia. Do 30 powinniście poznawać świat, uczyć się siebie a poważną i ciężką harówę zostawcie sobie na czas kiedy jesteście dojrzali, zdrowi. Po 50' wasze dzieci zaczną się usamodzielniać i tak samo będą miały jeszcze 10 lat na udoskonalenie swojego życia a dzieci po 30'. Kiedyś wielu facetów umierało ok 50 a dzisiaj żyją spokojnie do 70 conajmniej. Zmieniły się czasy i nie ma sensu robić dzieci w wieku 20 lat. Poczekajcie.

Anonimowy

Po 30 roku życia u matki zwiększa się ryzyko urodzenia dziecka z upośledzeniem m.in Downem. Także ekonomia swoje, a biologia swoje.

Anonimowy

Dlatego piszę ok 30. To optymalny termin. 2 lata w tą czy w tamtą nie mają znaczenia. Akurat jestem w wieku 30+ i wszyscy znajomi mają zdrowe dzieci. Może grubo po 40 są problemy. Żyjemy już w innych czasach, jest lepsza świadomość rodziców i lekarzy.

Anonimowy

"Dlatego piszę ok 30. To optymalny termin. 2 lata w tą czy w tamtą nie mają znaczenia." No chyba że bierze się pod uwagę więcej jak jedno dziecko, jak i ze staraniami różnie bywa. Jak stara się o dziecko w dość młodym wieku i coś nie idzie to do tej 30 zdąży się zdiagnozować i ewentualnie usunąć problem. Problemy zaczynają się po 30 (a jak się mieszka w szkodliwym środowisku i pali to często i wcześniej; kobiety od urodzenia mają określoną ilość jajeczek, które są systematycznie uszkadzane przez czynniki środowiskowe, jak również w późniejszym wieku gorzej działa system odrzucania wadliwych zarodków), ale jest to stopniowe zwiększanie ryzyka i jakieś większe upośledzenia są w populacji ludzkiej rzadkie, więc nawet kilkudziesięciokrotne zwiększenie ryzyka* nie podniesie Ci ryzyka do jakiś bardzo mocno zauważalnych wartości typu 10%, czy chociaż 1%. (* - wobec sytuacji optymalnej) Oczywiście to tyczy się zdrowych ludzi, a nie mających choroby dziedziczne i/lub osoby w rodzinie chore na takie przypadłości, bo wtedy ryzyko urodzenia chorego dziecka niezależnie od wieku jest często powyżej tych 10%. I z Wikipedii o samym zespole Downa: "Wykazano zależność między wiekiem matki a częstością zespołu Downa u dzieci. U matek w wieku 20 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1/1667; w wieku 30 lat 1/952; w wieku 35 lat 1/387; w wieku 40 lat 1/106; w wieku 45 lat 1/30; a u matek po 49 roku życia 1/11 urodzonych dzieci ma zespół Downa"

MJH1

A to nie jest tak, że od 40ki się te problemy zaczynają? Czy ja może jakiś może nieaktualny artykuł czytałem?

Anonimowy

@MJH1 Od 30 się zaczynają, od 40 są już bardzo wyraźne. Patrz na zacytowane przeze mnie częstości urodzenia osoby z Downem. Między 20, a 30, czyli 10 lat jest spadek o na oko nieco ponad 1/3 przypadków zdrowych na jednego chorego, zaś pomiędzy 30 a 35 jest to już ponad połowę mniej i to w czasie 5 lat, czyli o połowę krótszym. 35 lat jest sporo przed 40, a w porównaniu do 20 latki prawdopodobieństwo jest sporo wyższe, nie wspominając już o wieku 40 lat, w którym Ty twierdzisz że niby dopiero się zaczyna się problem. Artykuł jak najbardziej aktualny czytałeś, ale niestety raczej stronniczy. Obecnie jest trend na "dojrzałe" rodzenie, jest on podyktowany głównie ekonomią, ale też w sporej mierze zmianami społecznymi i dużo osób usilnie próbuje naginać interpretację wyników badań, żeby zgadzała się z tą tendencją. Niestety biologia to s**a i twierdzi, że najbardziej optymalny wiek to 20-25 i że 19 latka znacznie lepiej biologicznie nadaje się na matkę niż 36 latka. Niedobrze jest, że w obecnych czasach sztucznie wydłuża się dzieciństwo, człowiek później się usamodzielnia i praktycznie nie mając wsparcia we własnych rodzicach nie ma możliwości być rodzicem "młodo". No chyba że czytałeś artykuł o mężczyznach - oni dłużej zachowują młodość w tym względzie.

MJH1

Tiaaa, czas (w stosunkach damsko-męskich) to spora przewaga faceta... A artykuł faktycznie mógł być stronniczy.

KobietyToLampucery

Robienie gówniaków to sposób dla rozpadających się par na stworzenie czegoś co ich na siłę połączy. Co nie zmienia faktu że gówniaki to rak. Jedyny poprawny towarzysz to pies.

HellHound

@KobietyToLampucery @Mekanik Ja bym się nie obraził, jakby moi wybrali psa zamiast mnie.

Johny Cartman

Ja pierdole serio? Jak ktoś jest ogarnięty to mu dzieci przed 30 stka nie będą przeszkadzać a jak ktoś jest ciulem to i po 40 stce nim będzie

MJH1

@Johny Cartman Dzisiaj jak widać podejście "nie chcę gówniaków" (nóż mi się w kieszeni otwiera jak te określenie słyszę, a z racji studiowania mgr na UMCS niestety słyszę je często w przypadkowych rozmowach) jest popularne a Ci co marzą/planują w przyszłości rodzinę często są traktowani jak wariaci...

Johny Cartman

@MJH1 Umiera Mlodo Cnota Studenta - pozdrawiam z Heliosa, Ikara i Feminy :)) ech to były czasy zwłaszcza w Feminie :))

MJH1

@Johny Cartman Dlatego właśnie wynajmuję coś bo inaczej to by człowiek się nie uczył xd

Anonimowy

Mówcie co chcecie, ale prędzej czy później większości się dzieci przydarzą. I dużo fajniej jest mieć prawie dorosłe dzieciaki ok 40stki i jeszcze pół życia przed sobą, niż koło 50-60 i zniszczone zdrowie i zero sił żeby jeszcze o coś w swoim życiu zawalczyć.

Anonimowy

Równie dobrze można powiedzieć, że lepiej za młodu się wyszaleć, a dzieci jak najpóźniej. Niech każdy decyduje się, gdy będzie gotowy

LenaMar

@pawel-czajkowski1 żeby zgarniać pinset plus i miec kogoś do sprzątania i chodzenia do sklepu :P

szefski

@pawel-czajkowski1 Podobno z wodą w szklankach zapierdalają czy coś... ;)

Anonimowy

Serio? Jak się ma dzieci po 30, to tak trochę ma się z nimi słaby kontakt później. 22-30 lat jest jak dla mnie najlepsze.

Pluszak Komandos

sam mam 27 lat i jakoś nie wyobrażam sobie abym mógł mieć dziecko przed 30 pewnie anonku jesteś młody i trochę inaczej na to patrzysz zobaczysz że z biegiem czasu sam zmienisz zdanie zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki - średni wiek porodu pierwszego dziecka przez Polkę to 30 lat

Anonimowy

Może 22 lata to za wcześnie, ale 25 lat to na luzie. Najrozsądniej to rok po magisterce. Jak ktoś robi inaczej to nie ma kasy na utrzymanie dziecka albo robi karierę, co sądzę jest złe.

Anonimowy

Anonek - błyskotko: skąd ty chcesz mieć kasę rok po magisterce? Od rodziców? Skoro uważasz się za na tyle dorosłego by robić dzieci to również bądź na tyle dorosły by zapewnić im byt a nie liczyć na 500+ i wsparcie dziadków. Najpierw coś w życiu osiągnij a potem rób dzieciaka.

Lirit

Boże, sama mam teraz 22 lata i nie wyobrażam sobie mieć dziecka. Gdzie dobre wykształcenie, stabilna praca, jakieś ciekawe doświadczenia i fantastyczne wspomnienia, realizowanie pasji itd.? Rozumiem, że ktoś chce mieć rodzinę, ale pakowanie się w pieluchy i kupki we wczesnej młodości jest dla mnie niepojętą głupotą. Potem człowiek nie ma nawet o czym temu dziecku opowiedzieć, bo niczego w młodości nie przeżył. Myślę, że kontakt rodzic-dziecko zależy w dużej mierze od tego jaki ten rodzic jest, a nie ile miał lat kiedy nim został. Moja mama urodziła mnie mając lat 21 albo 22. Czy miałyśmy jakiś super kontakt? Kocham mamę, ale z ręką na sercu - nie dogadywałyśmy się. Z kolei mama mojej przyjaciółki urodziła ją bardzo późno, ale mimo to miały lepszy kontakt między sobą, ba, miała lepszy kontakt ze mną niż ja ze swoją mamą. Także to akurat żadna reguła.

Anonimowy

są osoby, które twierdzą, że posiadanie dzieci przed 30 to koniec wszystkiego - spania, imprezowania, przeżywania młodości etc. mówiąc w skrócie: koszmar nastolatków

Pluszak Komandos

@anon a jest inaczej niż mówisz? gdy rodzi się dziecko to właśnie oznacza koniec wszystkiego mam koleżanki które mają dzieci i powiem tylko jedno - spotkanie z nimi to rzeczy praktycznie nierealna niektóre nawet nie pracują tylko siedzą w domu i opiekują się dziećmi i czekają aż mąż wróci z pracy masakra 0 imprez 0 zabawy dziecko przed 30 oznacza tylko straconą młodość nikt wam nie zwróci tego straconego czasu

czarnykefir

Z moich znajomych jedyni, którzy twierdzą że po dziecku można spokojnie dalej imprezować, rozwijać się, itd. to faceci, którzy wychowanie gówniaka zostawili w 100% swoim kobietom.

Anonimowy

Mam 27 lat i rocznego dzieciaka. Dwa lata temu nie lubiłem "bachorów" i innych "gówniaków". Dopiero po narodzinach coś się we mnie zmieniło i inaczej patrzę na te małe istoty. Jasne, to sporo wyrzeczeń i brak czasu - ale wcale nie żałuję. I nie chodzi tu nawet o imprezy, z których już chyba wyrosłem, wolę zostać w domu. Optyka zmienia się diametralnie z momentem zostania ojcem/matką. Co więcej, to całe przesłodzone pieprzenie o cudowności uśmiechu dziecka itd... nagle okazuje się prawdą.

Pluszak Komandos

"już chyba wyrosłem" po prostu teraz nie masz czasu na imprezy więc sam sobie wmawiasz że już Cię to nie kręci

Anonimowy

@Pluszak Komandos Serio ktoś kto ma 30stke, chodzi na imprezy? Słuchać gównianej muzyki i rzygać w kiblu? Jak to jest być intelektualnym 15latkiem?

Pssst ...
Przeglądaj Kwejka po
tysiąckroć wygodniej
w nowej aplikacji

Pobierz i sprawdź

wróć do kwejka

Widzimy, że
masz iPhona
ale czym jest
twój iphone bez
nowej appki kwejka?

Pobierz i sprawdź

wróć do kwejka

zobacz opinie o nowej apce kwejka:

Ta apka odmieniła moje życie!
~ Leszek z Torunia
Dzięki nowej aplikacji Kwejka nie muszę już czytać etykiety Domestosa na kiblu
~ Janusz z Tulczyna
Hehe, śmieszny kot
~ Jakub z Sosnowca

Pobierz i sprawdź

wróć do kwejka
Pssst ...
Przeglądaj Kwejka po
tysiąckroć wygodniej
w nowej aplikacji

Pobierz i sprawdź

wróć do kwejka
0.029623031616211