Jest sobie maj, miesiąc praktykantów na całodniowych praktykach. Siedzimy w biurze, plumka sobie metalowa składanka szefa, prawie same klasyki, takie z gatunku "przez osmozę zna to nawet twoja babcia". Praktykant się kołysze do rytmu przez cały boży dzień, aż nagle trochę przed obiadem wypala "O, to znam, było w Stranger Things!". Dawno nie poczułem się tak staro.
Jest sobie maj, miesiąc praktykantów na całodniowych praktykach. Siedzimy w biurze, plumka sobie metalowa składanka szefa, prawie same klasyki, takie z gatunku "przez osmozę zna to nawet twoja babcia". Praktykant się kołysze do rytmu przez cały boży dzień, aż nagle trochę przed obiadem wypala "O, to znam, było w Stranger Things!". Dawno nie poczułem się tak staro.
Albo przestaje mieć ;)