Ogromny plus dla slajdu 4.
Przez długie lata jeździliśmy na wakacje nad morze. Zawsze na plaży, zwłaszcza przy zachodzie słońca, mój tata mówił, że pod taflą wody siedzi cała ekipa "facetów". To oni na linach przeciągają słońce po niebie. Wieczorem wciągają do wody i wtedy ono gaśnie. Natomiast z rana je rozpalają i wciągają na niebo. Jako dziecko długo w to wierzyłam. Teraz jestem już mocno posunięta wiekiem i nadal mnie nachodzą takie wspomnienia zawsze przy zachodzie albo wschodzie słońca.
Babcia to trochę nie przemyślała sprawy z żartem, bo może się tak zdarzyć, że na łożu śmierci zostanie przez zdesperowanego wnuczka poczęstowana bąkiem "na wzmocnienie"..
Dlatego ludzie powinni zyskiwać płodność dopiero po zdaniu egzaminu na "nie bycie idiotą", choć z tymi warzywami i słodyczami to akurat świetny psychologiczny zabieg.
W ogóle, fajnie by było gdyby każdy (w cywilizacji, z dostępem do wody i mydła), kto się nie myje codziennie i nie zmienia codziennie ubrać, zamieniał się w grzyba. Wszędzie byłyby grzyby. Wszędzie.
Mi się podobało wyrywanie sobie włosów. Po prostu podobało mi się uczucie wyrywanego włosa. Mama mnie straszyła, że mam tak nie robić, bo wyrwę sobie ,,głównego" włosa i wtedy mi wszystkie wypadną i nie odrosną. Najlepsze jest to, że dopiero niedawno dotarło do mnie, że przecież nie ma czegoś takiego jak ,,główny włos" :|
Kiedy byłam dzieckiem wujek zawsze mi mówił, że jak się zje jakiś owoc razem z pestkami, to potem w brzuchu wyrośnie roślinka i gałęzie będą wychodzić przez nos i uszy.
@Czterooka taaa tyle ze nawet dziecko musiałoby zjesc tone samych pestek zeby sobie zaszkodzic, dzieciom sie mowi zeby nie jadly pestek bo moga dostac bolesnych wzdec, a nie z powodu cyjanku...
Nie pamiętam, kto dokładnie mi o tym powiedział, chyba babcia... ale jako dziecko byłam święcie przekonana, że jeśli zasadzi się pestkę arbuza to wyrośnie jabłoń.
Mi dziadek "wkręcał" że kisiel rośnie na polu, a ja się z nim kłóciłam że to nie prawda. Gdzieś tam po latach przeczytała, że domowy kisiel jest zrobiony ze skrobi ziemniaczanej i że miał rację... Albo babcia mi wkręcała, że kakao decomoreno, to kawa xD
Jak byłem mały i pytałem, dlaczego pan Jasiu nie ma włosów na środku głowy, to mi powiedziano, że zasnął w domku na drzewie w lesie i mu wiewiórki zjadły. Wydawało mi się to takie logiczne, przecież on lubił chodzić do lasu, zbierać grzyby i borówki, to też mogło mu się przysnąć! Dopiero niedawno się zorientowałem, że mam już grubo 20+, a nadal myślę, że pan Jasiu nie miał włosów, bo mu wiewiórki zjadły - a nie dlatego, bo miał 40+ i łysiał
ツ ︀➞ WWW.FANTAZM.ONLINE?2984969
Ogromny plus dla slajdu 4. Przez długie lata jeździliśmy na wakacje nad morze. Zawsze na plaży, zwłaszcza przy zachodzie słońca, mój tata mówił, że pod taflą wody siedzi cała ekipa "facetów". To oni na linach przeciągają słońce po niebie. Wieczorem wciągają do wody i wtedy ono gaśnie. Natomiast z rana je rozpalają i wciągają na niebo. Jako dziecko długo w to wierzyłam. Teraz jestem już mocno posunięta wiekiem i nadal mnie nachodzą takie wspomnienia zawsze przy zachodzie albo wschodzie słońca.
9 obrazek: > dziecko podlewa kamienia, żeby urósł > chodzi już do szkoły Chyba to dziecko specjalnej troski...
Babcia to trochę nie przemyślała sprawy z żartem, bo może się tak zdarzyć, że na łożu śmierci zostanie przez zdesperowanego wnuczka poczęstowana bąkiem "na wzmocnienie"..
Mi mama kiedyś powiedziała, że pająki powstają z kurzu i dlatego muszę często sprzątać swój pokój.
Dlatego ludzie powinni zyskiwać płodność dopiero po zdaniu egzaminu na "nie bycie idiotą", choć z tymi warzywami i słodyczami to akurat świetny psychologiczny zabieg.
W ogóle, fajnie by było gdyby każdy (w cywilizacji, z dostępem do wody i mydła), kto się nie myje codziennie i nie zmienia codziennie ubrać, zamieniał się w grzyba. Wszędzie byłyby grzyby. Wszędzie.
@rusofil Spodnie też mam zmieniać codziennie?
Ja nie lubiłem jeść paluszków rybnych. Rodzice wtedy mi mówili, że jak jedzie się nad morze to nie wpuszczają takich dzieci.
"Nie siedź tak, bo dostaniesz wilka!", "Cola to pot z murzyna."
Mi się podobało wyrywanie sobie włosów. Po prostu podobało mi się uczucie wyrywanego włosa. Mama mnie straszyła, że mam tak nie robić, bo wyrwę sobie ,,głównego" włosa i wtedy mi wszystkie wypadną i nie odrosną. Najlepsze jest to, że dopiero niedawno dotarło do mnie, że przecież nie ma czegoś takiego jak ,,główny włos" :|
Słabe, a pierwsze takie stare.
Kiedy byłam dzieckiem wujek zawsze mi mówił, że jak się zje jakiś owoc razem z pestkami, to potem w brzuchu wyrośnie roślinka i gałęzie będą wychodzić przez nos i uszy.
@Czterooka Też mi tak mówili, zjedz pestki z jabłka, a wyrośnie ci drzewo w brzuchu. No zaje biście.
@Czterooka @rusofil No cóż, do dzieciaka prędzej trafi coś takiego, niż "nie jedz bo to niezdrowe" tj. pestki zawierają cyjanek.
@Czterooka taaa tyle ze nawet dziecko musiałoby zjesc tone samych pestek zeby sobie zaszkodzic, dzieciom sie mowi zeby nie jadly pestek bo moga dostac bolesnych wzdec, a nie z powodu cyjanku...
Nie pamiętam, kto dokładnie mi o tym powiedział, chyba babcia... ale jako dziecko byłam święcie przekonana, że jeśli zasadzi się pestkę arbuza to wyrośnie jabłoń.
Przy memie z kawą jest literówka
śmiechlam
Mi dziadek "wkręcał" że kisiel rośnie na polu, a ja się z nim kłóciłam że to nie prawda. Gdzieś tam po latach przeczytała, że domowy kisiel jest zrobiony ze skrobi ziemniaczanej i że miał rację... Albo babcia mi wkręcała, że kakao decomoreno, to kawa xD
Musisz poprawić babcię, przecież Cacao DecoMoreno to świetna książka
Jak byłam mała tata mówił mi ze śledź smażony w zalewie octowej to obcy w zalewie.
Jak byłem mały i pytałem, dlaczego pan Jasiu nie ma włosów na środku głowy, to mi powiedziano, że zasnął w domku na drzewie w lesie i mu wiewiórki zjadły. Wydawało mi się to takie logiczne, przecież on lubił chodzić do lasu, zbierać grzyby i borówki, to też mogło mu się przysnąć! Dopiero niedawno się zorientowałem, że mam już grubo 20+, a nadal myślę, że pan Jasiu nie miał włosów, bo mu wiewiórki zjadły - a nie dlatego, bo miał 40+ i łysiał